Halo, jesteś tam?

Ostatnio chodziłam bardzo zmartwiona. Mój maluszek przez kilka dni bardzo mało się ruszał. Wcześniej czułam ruchy rano i przed snem, a tu nagle się uspokoił, poruszał się tylko na moje „zawołanie”, czyli na bujanie brzuszkiem i pukanie. Aż w końcu Adaś dziś rano urządził sobie w brzuchu niezłe rozciąganie, szalał całe 10 minut. Wstałam, mały sobie odpoczął, usiadłam w salonie i znowu zaczął się rozpychać we wszystkie strony. Pobawiłam się w z nim w pukanie, uwielbiam to. Jak ja za tym tęskniłam!!

Wzięłam się za czytanie książki, którą pożyczyła mi babcia M. Kupiliśmy ją jej pod choinkę. Bardzo jej się spodobała i pożyczyła mi ją, bo wie jakie lubię książki. A mowa o Rosie Thomas – „Kaszmirowy szal”. Mam nadzieję, że jest na prawdę dobra. Po przeczytaniu podzielę się oczywiście z Wami odczuciami na temat książki. :)

Miłego dnia !

5 comments on “Halo, jesteś tam?

  1. To rozpychanie dopiero się zaczyna ;-) Hehe mój mały szaleje najbardziej ok godziny 23,i o 4 nad ranem! ;-) Masz już jakieś stałe pory w których czujesz jego ruchy?

  2. To rozpychanie dopiero się zaczyna ;-) Hehe mój mały szaleje najbardziej ok godziny 23,i o 4 nad ranem! ;-) Masz już jakieś stałe pory w których czujesz jego ruchy?

    1. Z zegarkiem na ręku Ci nie powiem, bo nie zerkam na zegarek, gdy kopie, ale jakoś w granicach 10 rano, po południu po obiedzie czasem i jak sie spac klade jakoś 23. :) ostatnio mnie kopal o 2-3 w nocy :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *